Blog > Komentarze do wpisu
Jak zdobyć faceta? - poradnik dla samotnych pasztetów.

Jeśli określasz się mianem singielki z wyboru powinnaś koniecznie zapoznać się z poniższym tekstem - pasztety przodem.


Nie straszna ci wymiana żarówek, nie widzisz problemu w przekopaniu hektaru pola - jesteś kobietą wyzwoloną od stereotypów.
Do kina chadzasz samotnie, a na dyskotekach podpierasz ściany.
Czasem tylko z zazdrością patrzysz na koleżanki otoczone wianuszkiem smakowitych kąsków, ale jakby kto pytał, to ty nie potrzebujesz.
Czas stawić czoło prawdzie, moja droga. Jesteś tak mało kobieca, że faceci brzydzą się dugnąć cię nawet patykiem.

Oto lista rzeczy które  dyskwalifikują cię jako seksbombę :

zawsze znajdziesz wymówkę i wytłumaczenie dla swoich wad:

  • Nie pójdę pobiegać, akurat trampki mi się rozkleiły/nie mam odpowiedniego stroju/zaczyna mi się pms/a kto ugotuję za mnie obiad?
  • Nie będę się depilować , futerko jest modne w tym sezonie/jest praktyczniej/swędzi mnie/robią mi się krosty/ akceptuję swój hirsutyzm.
  • Nie będę się myć, cierpię na hydrofobię/wcale nie śmierdzę/wydzielam naturalne feromony/nie kochasz mnie już?!

Odbijanie piłeczki jest naturalną reakcją obronną pasztetów. Nie dochodzi do ciebie, że musisz coś ze sobą zrobić, że każda z sugestii jest delikatniejszą formą powiadomienia, że śmierdzisz czy że jesteś gruba. Nie rozumiesz że atrakcyjny wygląd jest w 90 % decydującym głosem w zdobyciu partnera.

zawsze wszystko robisz sama
:

  • Kto ci człowieku dał prawo jazdy? Szoruj na fotel pasażera! Zawsze jak ty prowadzisz to chce mi się rzygać!
  • Jak można nie rozróżnić karmazynowego od fuksji?! Którym płynem wytarłeś podłogi?!
  • I ty się nazywasz mężczyzną? Jak można słuchać takiego szitu? Ja zgram składankę!

Drogi pasztecie, jeśli choć raz użyłaś któregokolwiek stwierdzenia, w jakiejkolwiek formie, śmierdzisz feminizmem. Czas wbić sobie do tej landrynkowej łepetyny, że mężczyzny się nie krytykuje. Jest nieomylny, nie ma rzeczy której nie umiałby dobrze zrobić i prowadzi lepiej od Kubicy. Bez dyskusji.

nie masz poczucia humoru:

  • heheh, to już koniec? hehehe, dobre... hehehe.. nie rozumiem...
  • czy chcesz przez to powiedzieć że jestem gruba?!
  • to kawał z o taaaaaką brodą.

Śmiej się  ich żartów, klep po kolanach sapiąc 'no nie mogę!', proś by opowiedział coś jeszcze i rechocz głośniej. Co z tego że nie umywa się do Jima Carreya?

nie masz własnego życia:

  • to co będziemy dzisiaj robić/jaki masz plan/gdzie mnie zabierzesz?
  • nie możesz iść z kumplami/co ja będę robić?/idę z wami!
  • nic mi się nie chce...

Mężczyźni nie są cyrkiem na kółkach a ich obowiązkiem nie jest zadowalanie princessy. Nie zdziw się więc, jeśli w końcu zapragnie spędzać czas w bardziej kreatywnym towarzystwie. Z dłuższymi nogami.

jesteś natrętna:

  • dzisiaj się spotkamy, prawda? Przyjadę po ciebie do pracy. Albo wiesz co? Poczekam w biurze.
  • dlaczego nie odbierasz? to dopiero siedemnasty telefon. nic ci nie jest? może przyjadę?
  • kiedy poznam twoich rodziców? dlaczego nie chcesz przedstawić mnie kumplom, wstydzisz się mnie czy co?

Nie ma nic gorszego niż laska wchodząca kolesiowi w dupę. On ma matkę, drugiej mu nie potrzeba.To wbrew prawom fizyki, to nie my mamy fiuty, tylko oni.

jesteś babochłopem
:

  • no co? nigdy nie widziałeś laski żłopiącej piwo? chodzi o fajkę? równouprawnienie jest, fiucie.
  • wiesz czym różni się wiertarka wielowrzecionowa od wiertarki współrzędnościowej?
  • chodźmy na film akcji! komedie romantyczne są dla teletubisiów.


I masz odpowiedź dlaczego  jesteś traktowana przez mężczyzn jako kumpel. Po osiedlu krążą plotki że jesteś hybrydą, a płaska klata i włosy na plecach tylko potwierdzają domysły. Jesteś wyrzuta z kobiecości, prawdopodobnie nigdy nie nosiłaś szpilek. Plucie i rzucanie kurwami na lewo i prawo, nie pomoże ci w zdobyciu faceta.

Przestań tyle żreć, odziej dupę w bardziej seksowne łaszki i pokaż że jesteś kobietą!

Stosowanie się do powyższych rad gwarantuje wzbudzenie zainteresowania wśród płci przeciwnej.
Nazwanie jego kutasa 'Niewolnicą Izaurą' już nie.

środa, 23 czerwca 2010, maddy.chestea

Polecane wpisy

Komentarze
2010/06/23 22:04:36
100% racja.
-
2010/06/24 22:35:17
Dzień jak co dzień a tu tekst który rozpierdolił tą monotonie:)
-
maddy.chestea
2010/06/24 23:17:44
teddiy,
zaczynasz być jednym z moich ulubionych komentujących.
-
2010/06/25 12:41:56
no bo jak tu sie z tobą nie zgodzić :)
-
2011/01/28 13:34:47
Hahaha... o matko, niech no złapię oddech;-) Dobre. A tam - bardzo dobre:-)