Blog > Komentarze do wpisu
Bajka o wykopie i młodych gniewnych, czyli co was boli.

Czas zrzucić zasłonę milczenia.

na początek mokre fakty,
czyli wyniki wczorajszej sondy :

 

sonda

wyniki sondy są tu.

 

zacznę zwyczajowo od tyłu :

-> neutral - tu pojawiają się dwie możliwości, albo ktoś rozszczepił ci synapsy odpowiedzialne za poczucie humoru, albo jesteś zupełnie obdarty z godności.
Mimo wszystko wyrażam zgodę na twój pobyt tutaj, może w końcu zrozumiesz, że bycie neutralnym kwalifikuję się do zawieszenia w próżni. Zupełnie jakbyś nie istniał - jesteś nikim.

-> zdziwienie - to pierwszy krok do intelektualnego katharsis, coś zaczyna docierać, miejmy nadzieje że wkrótce już bez stymulowania sam zaczniesz dochodzić do wniosków.

-> złość - całe dziewięć oburzonych jednostek, których nie chcę tu więcej widzieć. I z których śmieję się od wczorajszego wieczoru. Prawda jest taka :
jesteś zakompleksioną ciotą, która po przeczytaniu tekstu zakrzyknęła "jak ona śmie!", i poczęła z satysfakcją wysyłać mi na skrzynkę doprawdy, zabawne wiadomości.
Łajzo, zaprawde powiadam ci,  jeśli mój tekst o 'facecie z małym', wywołał w tobie cokolwiek na kształt złości, mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że to był tekst o tobie.
Takie emocje wywołują w nas rzeczy w których widzimy odbicie samego siebie.
Teraz wyjdź.

-> śmiech - z was jestem dumna, czytelnicy! W pełni zrozumiałeś co autorka miała na myśli. Po przeczytaniu zamknąłeś stronę i z uśmiechem pomyślałeś, że to nie o tobie.
Jestem pewna, że jesteś jednym z tych, którzy w sytuacji opisanej wczoraj powiedziałby 'na ciebie wystarczy!'
Z przyjemnością będę was gościć na tym blogu.

kolejna sprawa,

statystyki, mokre fakty :

 

statystyki

statystyki są tu .

 

dla porównania, jak było i jak jest. Tego nie widzicie, ale wczoraj z wykopu naliczyłam niemalże 600 wejść. O całej akcji dowiedziałam się wieczorem. Wyszła z tego niemała prowokacja.

wśród komentarzy na wykopie pojawiły się głosy, że :

  • autorka jest nastawiona tylko na seks.
  • uważa siebie za niesamowicie bystrą i wyszczekaną.
  • bije od niej  kompleksami, ergo jest brzydka.
  • blog pisze pasztet.
  • nie dowiedziała się co to miłość i teraz się odgrywa.
  • wulgaryzmy mówione przez kobiete są niedopuszczalne.
  • jest frustratką.


Małe sprostowanie.

 

  • Autorkę zadowoli również  konsumpcja związków międzyludzkich nie tylko od dupy strony, ale i uczuć.
  • Autorka nie tylko uważa się za bystrą, ale taka też jest.
  • W słowniku autorki nie występuje słowo 'kompleks', a otarcie się o nią przypadkiem na korytarzu skończyłoby się orgazmem.
  • bloga nie pisze pasztet, pasztet go czyta.
  • autorka miała więcej związków w ciągu ostatniego miesiąca niż piszący ten bulszit, w ciągu całego życia.
  • wulgaryzmy - o tym krótko napisze za chwilę.
  • zawsze dostaję to czego chcę.

i jeszcze o wulgaryzmach :


jeśli czytając tu o seksie spodziewasz się że będę pisała 'wirowanie ciał, taniec zmysłów', prawdopodobnie jesteś pedałem. Już cie tu nie ma.
Cipa to cipa, fiut to fiut. Wolałabym już uczestniczyć w paradzie równości niż użyć na swoim blogu określenia 'muszelka', 'kwiatek', albo jeszcze bardziej hardkorowo ' psipsinka'.
To ludzie nadają słowom wulgarne znaczenie - aż chce się zacytować Szekspira. (jeśli ktoś domyśli się o jaki cytat mi chodzi, dostanie karnet na solarium.)

a także niewielki przekaz, dla każdego kto zatrzymał się tu choćby na chwilę :

to wy tworzycie historię tego bloga.
witajcie w domu.

poniedziałek, 21 czerwca 2010, maddy.chestea

Polecane wpisy

Komentarze
zakazanyraj
2010/06/21 14:36:28
Pisz, pisz, fajnie się czyta...

"Słowo nie jest niczym innym dla tęgiego umysłu jak rękawiczka z koźlej skóry. Jakże łatwo ją wywrócić na niewłaściwą stronę!"
-
maddy.chestea
2010/06/21 20:22:23
zakazanyraj,
ciepło, ciepło i... lodowato. próbuj dalej ;)
-
2010/06/22 13:42:04
No i git. Przynajmniej można poczytać i się pośmiać. Im większa dupa wołowa tym zapewne czyta trwożniej - może znaleźć zbyt dużo podobieństw do swojej osoby. Z drugiej strony ciekawe jakby na te teksty zareagował płomienny fanatyk religijny, który atakował mnie ostatnio. Niestety miny zobaczyć się nie da...
-
2010/06/22 17:56:41
@tdsd: fanatyk religijny? ja jestem wierząca, praktykująca, ale nic wykraczającego PONAD prawdę nie widzę. Autorka bloga pisze o, może przykrych, ale faktach. Moim zdaniem religia powinna opierać się na prawdzie: tak więc popieram "cipa to cipa, fiut to fiut" i nie ma o czym dyskutować. Dewiacje religijne związane z trąbieniem na temat swojej świętobliwości nie mają nic wspólnego z wiarą. I właściwie... sama jestem ciekawa, jak by a osoba zareagowała :))))
-
2010/06/22 20:12:19
Jest taki przypadek na mojej stronie...a cipa to cipa!
-
Gość: hania, *.sta.osiek.net.pl
2010/06/23 18:05:44
What's in a name? That which we call a rose, by any other name would smell as sweet.
-
maddy.chestea
2010/06/23 19:35:49
hania,
brawo, karnet na solarkę jest twój.
-
Gość: andziapandzia, 109.243.187.*
2010/06/25 13:19:13
HAHAHA! Zajebisty blog, masz talent. Zawsze to mówiłam ;]